Aktualna kondycja moich włosów



Witam

Jak wiecie od jakiegoś czasu zmagam się z wypadaniem włosów, powiem Wam, że jeszcze nigdy tak nie miałam, owszem czasami kilka mi tam wypadło przy myciu, czesaniu ale teraz to jest masakra lecą garściami ja już nie wiem chyba zostanę łysa.
Wiem, że częściowo sama przyczyniłam się do tego malując często włosy dla tego teraz idę do fryzjera robię sobie pasemka, podetnę zniszczone końce i tyle postanowiłam sobie, że już sama nie będę malowała włosów, oraz dalej stawiam na intensywną pielęgnację i regenerację. Jestem na etapie szukania jak najlepszego preparatu, który pomoże mi naprawić i zachować jak największą ilość włosów na głowie :)
W chwili obecnej moja pielęgnacja opiera się na wcieraniu oleju musztardowego, arganowego oraz kokosowego w skalp i po całej długości. Standardowo po każdym myciu maska do włosów. Teraz mam dwie a mianowicie Nectar of Natur z wyciągiem z mango i orzechów, oraz  Le Petit Marseilials z masłem karite plus miód.





 Jak na razie moje włosy polubiły te produkty ich stan uległ znacznej poprawie, no ale to ich wypadanie doprowadza mnie do rozpaczy. A oto mała prezentacja jak wyglądały miesiąc temu a jak wyglądają teraz

listopad 2013



Tak moje włosy wyglądają w tym miesiącu





Widać, że końcówki są bardzo przesuszone ale jak wspomniałam już nie długo zostaną obcięte :(

Chciałabym wam przedstawić również szampon, który ma powstrzymać wypadanie włosów. Jest to szampon ziołowy i taki też ma zapach, bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy a podczas spłukiwania słychać jak przeciągamy ręką po włosach, że one ,,piszczą,, :) kiedyś fryzjerka powiedziała mi ze to dobrze nie wiem dla czego no ale ......  Po wyschnięciu, włosy są niesamowicie gładkie w dotyku.





Jeśli chodzi o jego główne działanie tzn powstrzymanie przed wypadaniem włosów, trzeba poczekać jeszcze z miesiąc i przy następnej aktualizacji zdam dokładną relację czy dany szampon się sprawdził.



Podsumowując, olejowanie włosów daje widoczny i wyczuwalny efekt, kiedyś aby przeczesać włosy palcami musiałam najpierw posmarować je jedwabiem, a teraz w ogóle go nie używam, czasami dla zabezpieczenia końcówek nakładam na nie odrobinę oleju kokosowego. Stosowałam też przez jakiś czas wcierkę z kozieradki lecz dostałam od niej łupieżu i strasznie swędziała mnie głowa dla tego zaprzestałam używania tego ziółka. 
Przede mną jeszcze długa droga do idealnych, zdrowych włosów ale nie poddaję się i będę dalej szukała produktów, które mi pomogą w ich regeneracji.  


Pozdrawiam Iza

2 komentarze :

  1. Widzę, że też wcierasz olej musztardowy... ten zapach odrzuca mnie bardziej, niż myślałam, że będzie.
    Jeśli wypadają Ci włosy zrezygnuj na jakiś czas z wcieraja oleju musztardowego lub olejów w ogóle - ten pierwszy jest bardzo mocny i może potęgować wypadanie, a oleje wcierane w skalp nie każdej skórze odpowiadają i niezależnie od typu mogą nasilać problem. Postawiłabym raczej na jakieś bardzo delikatne wcierki domowej roboty, np. zaparzone skrzyp, pokrzywę, kwiat lipy same lub z dodatkiem świeżego imbiru. Jeśli skóra głowy nie ma nic przeciwko alkoholowi to można spróbować z wcieraniem wody pokrzywowej, a później z bardziej złożonymi wcierkami:)
    Im więcej składników tym trudniej wytropić winowajcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za radę na pewno skorzystam, wypróbuję może na początek napar z lipy :)

      Usuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka