Podkład Loreal kontra Bourjois


Witajcie


Kiedyś, przez długi okres w mojej kosmetyczce królował podkład Loreal true match,był ok miał świetny odcień itd., do momentu kiedy to zaczęły mi wyskakiwać dziwne przesuszone plamki na twarzy. Powiem szczerze, że nie wiem co mogło to spowodować, może producent zmienił skład podkładu i mi przestał już odpowiadać.
Zaczęłam więc szukać innego produktu, który przypadłby mi do gustu i trafiłam na Maybelline fit me. Podkład świetny, lecz nie kryje on większych zmian na twarzy. Czas więc było poszukać kosmetyku, który poradziłby sobie z zakryciem wszelkich niedoskonałości.


Takim sposobem zaopatrzyłam się w dwa podkłady czyli Loreal Infaillible w kolorze 140 golden beige. Jest to długotrwały podkład kryjący oznaki zmęczenia. Ma on dosyć gęstą konsystencję, ale bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy, nie tworząc efektu maski. Utrzymuje się do ośmiu godzin, a zaraz po nałożeniu można odczuć delikatne napięcie skóry i podstawa - doskonale kryje i matuje. Ja tego podkładu używam tylko wtedy, gdy zaczynają mi wyskakiwać dosyć widoczne zmiany, które nie koniecznie muszą wszystkim rzucać się w oczy :)  Po aplikacji na twarz nie zmienia odcienia.





Drugi UNE Skin Ideal w kolorze nr 11 ( UNE jest to marka firmy Bourjois) jest to również podkład kryjący, ale także delikatnie rozświetlający. Jeśli chodzi o jego trwałość to moim zdaniem jest za krótka tzn nie całe cztery godziny ( według producenta 8 h) . Nie powiem bo świetnie wygląda po nałożeniu na twarz, kolor fajnie współgra z naszym odcieniem skóry, która nie jest przesuszona a wręcz nawilżona. W podkładzie UNE  98,2 % całkowitych składników jest pochodzenia naturalnego, a 22% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego.


Porównanie

Podsumowując jeśli wymagacie od podkładu dobrego krycia i matowej cery, które utrzymuje się długo polecam Loreala, natomiast Une daje nam średnie krycie i rozświetloną twarz dlatego bardziej nadaje się do makijażu codziennego.

A jaki jest Wasz idealny podkład ? 



Pozdrawiam Iza

5 komentarzy :

  1. No powiem że z pośród tych dwóch wybrałabym Une. Do niedawna kupowałam takie niskopółkowe podkłady, jednak problem był z dobraniem jasnego koloru i kryciem, więc postanowiłam zakupić coś lepszego padło na Astor perfect stay i póki co jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kiedyś używałam z Astora Anti Stress z tego co pamiętam kolor nr 300 i był super ale później przeszłam na loreala, który jak pisałam coś się zepsuł. Super podkłady są z firmy Manhattan ale dawno już nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią wypróbowałabym UNE, ale chyba nie jest dostępny w PL? Czy się mylę? ;) Wydaje się produktem naprawdę wartym uwagi.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ten podkład kupiłam za granicą ale muszę popatrzeć może i w Polsce jest dostępny. Ciekawe czy w jakimś sklepie internetowym nie mają. Ogólnie ten podkład kosztuje w granicach 70 zł ja dorwałam go w promocji i kupiłam za 30 zł :) (za 70 zł bym go nie kupiła he he)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie potrzebuję dużego krycia - należę do szczęściar które mają zdrową i ładną cerę. (chociaż jeszcze 5 lat temu była krosta na kroście).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka