Pierwsze udane ciasto :)


Witajcie

Chciałam ogłosić wszem i wobec, że pierwszy raz w życiu udało mi się upiec ciasto. Nie wyszedł zakalec. Ogólnie rzecz biorąc nie posiadam talentu do robienia wypieków, wolę  sałatki, różnego rodzaju dania obiadowe itp ale ciasta ooooo nie.

Dzisiaj postanowiłam kolejny raz wziąć do ręki mikser z nadzieją, że tego co zrobię nie wyrzucę do kosza ( jak to zwykle bywało). I ku mojemu zdziwieniu udało się!!! nie opadło i jest zjadliwe, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, iż bardzo dobre :) O jakie ciasto chodzi ? A o MARCHEWKOWE







Podaję przepis ja dostałam go od mojej teściowej :)
1 i 1/4 szklanki oleju
4 całe jajka
2 szklanki drobno startej marchewki
2 szklanki mąki
2 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
1 szczypta soli

Jajka i cukier ucieramy mikserem na pianę, dodawać stopniowo pozostałe składniki, a na samym końcu wrzucamy marchewkę i mieszamy wszystko np łyżką ( nie mikserem) możemy dodać rodzynki, orzechy wedle upodobania :)
Pieczemy w 180 stopniach ok 50 min


SMACZNEGO !!!

Pozdrawiam Iza


5 komentarzy :

  1. Uwielbiam ciasto marchewkowe. Jest łatwe w przygotowaniu i trudno je zepsuć, dobrze smakuje i jest zdrowsze niż tradycyjne ciasto, np. murzynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto jest pyszne i skoro mi się udało je upiec to masz rację, że trudno je zepsuć :) :)

      Usuń
    2. ooooooooo ja bym na pewno zepsuła :D jestem antytalent w dwóch dziedzinach: w gotowaniu i pielęgnacji kwiatów :D Nawet naleśniki mi nie wychodzą :D A jak mama dała mi kwiatek, który ciężko "zepsuć" to u mnie i tak opadł :D

      Usuń
    3. He he ja z kwiatami mam tak samo, nawet kaktus się u mnie nie uchował :D

      Usuń
    4. oooooooo o kaktusa mam :D żyje i rośnie :D

      Usuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka