Pozbycie się ,,filcu,, czyli cztery centymetry krótsze włosy.


Witajcie

Od października zeszłego roku wzięłam się za intensywną pielęgnację swoich włosów. Zdaję sobie sprawę, iż jest to bardzo krótki okres i jakichś spektakularnych efektów nie będzie widać.
Jednak przez ten czas dowiedziałam się wielu istotnych informacji jak dbać o włosy, które produkty są dla moich kosmyków odpowiednie, a które nie. Powiem jednak, że ograniczyłam w 80% ich wypadanie, co uważam za mój pierwszy sukces :)

Praktycznie jak w każdej sprawie jest jedno ALE. Jakie? Nie znalazłam jeszcze odpowiedniego koloru dla moich włosów i to mnie martwi. Farbowałam je na różne odcienie brązu, blondu, miedzi itp. zawsze coś mi w nich nie pasowało. Tymi właśnie eksperymentami okropnie zniszczyłam włosy to znaczy końcówki o długości mniej więcej 3-4 cm :(

Z sercem na ramieniu poszłam do fryzjerki i powiedziałam aby ścięła mi wszystkie zniszczone końcówki, zaznaczyłam jednak aby jej za bardzo nie poniosło z tymi nożyczkami w ręku :D




Długość przed ścięciem 
Moje biedne końcówki włosów


Z salonu wyszłam lżejsza o 4 cm ,,filcu,, ( jak to określiła fryzjerka) Załamana nie jestem bo uważam, że lepiej mieć krótsze włosy  zdrowe niż długie, a zniszczone i wyglądać jak ,,miotła,, :)

Moim celem jest długość 50 cm, obecnie mam 30 (mierzone od czubka głowy) długa droga przede mną i mam nadzieję, że dam radę :) Grunt to pozytywne nastawienie oraz wytrwałość :)

Po ścięciu.



 Mam do Was ogromną prośbę. Podpowiedzcie mi na jaki kolor powinnam pomalować włosy? (raz a dobrze i ich już nie męczyć)
Myślałam również o HENNIE lecz nie wiem jaką wybrać aby włosy nie wyszły czarne lub o zgrozo zielone!
Będę  Wam bardzo wdzięczna i moja czupryna również za podpowiedzi :D :D :D


Tak wyglądałam dwa lata temu (teraz nie mam grzywki)
. I w jakim kolorze mnie Widzicie ? :D

Pozdrawiam
Iza



11 komentarzy :

  1. Moim zdaniem nie powinnaś farbować, ja na Twoim miejscu wróciła bym do naturalek. Jeżeli z tyloma farbami już kombinowałaś, to może czas odpuścić? Może w ten właśnie sposób włosy mówią Ci:
    "Heloł, naturalne jesteśmy najlepsze" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ale ja naturalne mam brzydkie wyglądam jak babcia :) do tego pojawiają się mi pojedyncze siwe włosy. Ja chcę się troszkę odmłodzić nie postarzać.
      Wiesz myślałam o jakimś jasnym brązie takim właśnie naturalnym bez złotych refleksów. Muszę zapoznać się z farbowaniem henną bo ona nie zniszczy mi włosów i będą sobie zdrowe rosły :D

      Usuń
    2. Farbowałam kiedyś włosy henną. Niestety nie jest trwała. Zmyła mi się po tygodniu.

      Usuń
    3. Właśnie tak siedzę i czytam o hennie faktycznie szybko się spłukuje ale jednocześnie odżywia, więc może warto spróbować? Wydaje mi się, że jeśli pomaluję henną nawet co dwa tygodnie włosy będą zdrowsze niż jak raz w miesiącu farbą chemiczną. Co sądzisz?

      Usuń
    4. P.S Najbardziej wpadł mi w oko orzechowy brąz :D

      Usuń
  2. uważam, że kolor włosów jaki masz na ostatnim zdjęciu (z grzywką) pasuję Ci idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź wezmę to pod uwagę :)

      Usuń
  3. Ja też jestem zdania że lepiej wyglądają krótkie a zdrowe włosy, a nie takie typu"mietła" ja też planuje ściąć moje prostownicowe siano

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy ostatni raz widziały prostownicę chyba rok temu :) Natomiast ja chyba się uzależniłam od malowania ich, ale muszę to zdecydowanie ograniczyć do minimum :)

      Usuń
  4. ja bym nie zdecydowała się na farbowanie co 2 tygodnie niestety...wolałabym odpuścić

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już pomalowałam niedługo napiszę o tym. :) nałożyłam balsam koloryzujący i powiem Ci że Włosy mają ładny kolor i ich kondycja jest nie naruszona :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka