Rimmel w akcji :)


Witajcie

Znowu skusiłam się i kupiłam kolejny tusz do rzęs. Ostatnio nabyty z Essence strasznie mnie uczulał, dla tego trochę się bałam czy i z tym delikwentem nie będzie tak samo.
Całe szczęście moje obawy nie potwierdziły się i tym razem jestem bardzo zadowoloną posiadaczką tuszu SCANDALEYES ROCKIN' CURVES firmy Rimmel :)



















Znalazłam w końcu tusz dla siebie :) Do tej pory moim nr 1 był  Black Edition ultra volume firmy 2B jednak teraz nastąpiła zamiana miejsc i na podium wskoczył Scandaleyes :)

Poza zawartością podoba mi się również opakowanie, a w szczególności kolor - w końcu bez żadnego problemu mogę zlokalizować tusz w swojej kosmetyczce :)

Teraz do rzeczy - pojemność produktu  to 12 ml, ja wybrałam kolor nr 001 black. Tusz bardzo dobrze pokrywa rzęsy, utrzymuje się ok 8 - 12 godzin w nie naruszonym stanie. Wystarczą standardowo dwie warstwy aby nasze rzęsy nabrały pięknego wyglądu.

Szczoteczka należy do tych grubych i ma fajny krztałt.





Teraz czas pokazać Wam jak mój ulubieniec prezentuje się na rzęsach.

Bez tuszu :)







Ogólnie na zdjęciach nie widać pełnego efektu jaki uzyskuję po pomalowaniu, powiem Wam, iż znacznie pogrubia i wydłuża moje rzęsy.
Takie tam zdjęcie prezentujące mój makijaż dzienny, rzęsy pomalowane w/w tuszem

Cena : 24, 99 zł ( w promocji)

Dobrze więc biegnę zjeść śniadanko i troszeczkę przypudrować nosek :)

Miłego dnia, pozdrawiam
Iza





1 komentarz :

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka