Rzepa kuracja wzmacniająca...


Witajcie

Znalazłam chwilkę żeby naskrobać to i owo :) Niestety przez ostatni miesiąc dosyć intensywnie miałam robione różnego rodzaju badania z rezonansem magnetycznym włącznie, czekają mnie jeszcze bardziej inwazyjne zabiegi ale to wszystko potrzebne jest do postawienia diagnozy, mam tylko nadzieję, że będzie pozytywna bo takiej dawki nerwów ile miałam ostatnio nie życzyłabym nikomu.

Wiadomo duży stres bardzo niekorzystnie wpływa na wszystko, standardowo moje włosy na nowo zaczęły wypadać w dużych ilościach. Postanowiłam zastosować Kurację wzmacniającą RZEPA z firmy Joanna



Produkt ten przeznaczony jest do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania.Kuracja Rzepa- zawiera bogaty zestaw aktywnych czynników, takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne wyselekcjonowane ekstrakty naturalne i składniki energizujące, aby wzmocnić nasze włosy i skutecznie zmniejszyć przetłuszczanie się skóry głowy. Specjalna formuła neutralizuje charakterystyczny zapach czarnej rzepy i zwiększa komfort stosowania.

Sposób użycia:
Przy pomocy aplikatora nakładamy płyn bezpośrednio na skórę głowy i delikatnie wcierać u nasady włosów przez kilka minut. Pozostawić bez spłukiwania. Stosować po każdym myciu głowy, przynajmniej trzy razy w tygodniu. Dla osiągnięcia optymalnych rezultatów należy prowadzić kurację przez dwa tygodnie, następnie zrobić kilkudniową przerwę, po której można ponowić stosowanie.


Mam nadzieję, że po zastosowaniu tej wcierki moje włosy będą wzmocnione i bez łupieżu :)
Zobaczymy co czas przyniesie :)


Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam
Iza

9 komentarzy :

  1. też muszę się zaopatrzyć w rzepkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wiele pozytywnych opinii o niej, dlatego postanowiłam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zastanawiałam się nad tą wcierką z racji zamiłowania do polskich firm i ogromnej ilości pozytywnych recenzji, ale ostatnio przy przeglądaniu DOZ znalazłam interesującą odżywkę firmy Anna, konkretniej brzozową, o arcyprostym składzie (woda, ekstrakt z brzozy, alkohol, kwas salicylowy) - a jak napisałam w rozdaniowej odpowiedzi*, takie po prostu najmniej szkodzą mojemu skalpowi, więc się skusiłam. Ryzykownie, bo ani o tym słowa w internecie - mimo to, kto nie ryzykuje, ten nic nie ma. Zamówienie ma dojść za niedługo i, tak jak Ty, liczę, że włosy będą wzmocnione, a skalp nie zareaguje przesuszeniem. ❤'

    *swoją drogą, nie byłam pewna, czy przez formularz doszedł mail z moim adresem, lecz czytając o badaniach, rozumiem, ile masz na głowie, więc życzę, by wszystko było jak najlepiej~

    OdpowiedzUsuń
  4. Już się martwiłam co u Ciebie, że nie piszesz na blogu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. phocasapiens - jutro mój mąż skoczy na pocztę i wyśle Ci rozdaniowe produkty :), spakowane są już dawno ale niestety nie miałam kiedy ich wysłać, teraz idę znowu na jakiś tydzień do szpitala i znowu mnie nie będzie. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Też muszę sobie sprawić coś takiego. Moje włosy potrzebują wzmocnienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się lepiej niż u mnie..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bardzo bym tej wcierki chciała spróbować, ale niestety nie mogę jej nigdzie dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ją kupiłam przez internet na stronce Joanny za ok 9 zł bo w sklepach stacjonarnych też nie mogłam jej znaleźć ewentualnie zobacz w aptece DOZ może będą mieli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka