Antyperspiranty, czy wszystkie nas chronią?

Witajcie

Cóż ja dla Was dzisiaj mam? Chciałam opisać pewien dosyć nieprzyjemny problem jakim jest pocenie się. No cóż poci się każdy z nas, jedni bardziej drudzy mniej, poci się nam całe ciało, ponieważ tak jest skonstruowane i nie dla tego, że ma takie widzimisię tylko jest to naturalny proces np pozbycia się toksyn, czy schładzania organizmu. Dlatego gdy mamy gorączkę, bądź jest upał na dworze, nasz organizm wydziela wodę aby naturalnie sam się ochładzać :) Taka mądra bestia. :)
Tylko zawsze jest jakieś ,,ALE,, a mianowicie takie, iż spocony człowiek nie prezentuje się najlepiej, dlatego kogoś kiedyś olśniło i  wymyślił antyperspirant, oczywiście chwała mu za to :)





Jeśli chodzi o mnie, to na co dzień wielkiego problemu w tym temacie nie mam, lecz gdy w grę wchodzi sytuacja stresowa ooooo to wtedy i owszem normalnie ,,Niagara,, :)
Dlatego zaprezentuję Wam jakich produktów używam w ciągu dnia, oraz jeden specyfik, który rewelacyjnie sprawdza się podczas sytuacji ekstremalnych.

Zacznę od tego, że produkty nr 3 i 4 nie są antyperspirantami. Ale po kolei:

Nr 1 - Rexona Tropical 150 ml, cena waha się od 7 zł do 14 zł w zależności czy jest akurat promocja.
Zapach piękny, lekko słodkawy i zarazem świeży. Jeśli chodzi o skuteczność to daję mu 3/5. Bardzo dobrze sprawdza się w ciągu dnia bez większych stresów.

Nr 2 - Rexona Fresh 40 ml, cena jak wyżej  w granicach 7-14 zł. Ciężko określić mi jego zapach, kojarzy mi się z owocami cytrusowymi jakby takimi kwaśnymi :). Skuteczność tak jak w przypadku ,,siostry,, w spray-u 3/5. Niestety ten egzemplarz brudzi ubrania, dlatego nie stosuję go gdy zakładam coś ciemnego lub kolorowego.

Nr 3 - Dezodorant perfumowany C- THRU pearl garden, 150 ml, cena ok 12 zł. Zapach typowo kwiatowy, który utrzymuje się na skórze dosyć długo, ale podkreślam nie jest to antyperspirant, więc przed poceniem się nas ochroni, czyli 0/5 

Nr 4 - CD dezodorant kremowy aloe vera, 150 ml. Cena 11 zł. Pozostawia na skórze świeży zapach, taki trochę mydlany. Mimo tego, że nie jest to produkt przeznaczony do walki z poceniem, dobrze radzi sobie z tym problemem, dlatego daję mu 3/5

 Nr 5 - GOSH blue ocean 75 ml, Antyperspirant w kulce o zapachu dosyć specyficznym nie umiem go określić słowami :) Niestety jego skuteczność jest znikoma. Cena moim zdaniem również jest wygórowana bo w granicach 20 zł. Oceniam go na 1/5

Na sam koniec wisienka na torcie, a mianowicie ETIAXIL

Źródło internet
Niestety nie posiadam go w tej chwili, ale jakieś sześć lat temu stale gościł w moim domu.
Jest to REWELACYJNY produkt, który skutecznie rozprawia się z problemem potu.
Dostępny jest tylko w aptekach, nie mam pojęcia jaka jest obecnie jego cena ale ja kiedyś płaciłam 55 zł.
Z tego co pamiętam używało się go na noc na umytą i dokładnie osuszoną skórę pod pachami, następnie rano trzeba było go zmyć. Czynność musiała być powtarzana przez pięć dni po czym przez tydzień czasu nie pojawiła się ani jedna kropelka potu (pod pachą). Jest to produkt bezzapachowy jednak po aplikacji przez chwilę była wyczuwalna dosyć intensywna woń alkoholu :)
 Etiaxil dostaje ode mnie 5/5 punktów.


A Wy jakie macie sposoby radzenia sobie z poceniem się? Jeśli taki w ogóle macie :)

Pozdrawiam
Iza

11 komentarzy :

  1. Jan nie używam antyperspirantów z spreju. Używam kulek pod pachy, a psikam się perfumem :) Ja przez niedoczynność tarczycy pocę się i to bardzo! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu spróbuj sobie ten Etiaxil jest na prawdę bardzo skuteczny. Ja go stosowałam jak np zbliżała mi się sesja i mimo ogromnego stresu nie miałam wtedy ani jednej plamki na ubraniu :)

      Usuń
  2. Tylko Ziaja Bloker. tani, łatwo dostępny i działa! Jeśli już tam się spocisz (np w 40C w cieniu) to nawet nie ma tego specyficznego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień jakoś nie mam większego problemu, więc dezodorant CD lub Rexona jest ok, natomiast gdy mam jakiegoś większego stresa to tylko Etiaxil. Blokera z Ziaji nigdy nie miałam ale muszę pomyśleć nad kupnem :)

      Usuń
    2. Ja go kupowałam za 6zł. Cena bardzo korzystna. Lubię mieć suche pachy w lato a on mi w tym bardzo pomaga. Polecam na wypróbowanie.

      Usuń
  3. Ja używałam tańszego odpowiednika Etaxilu, mianowicie - Antidral i też świetnie się sprawdzał ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Antidral używał chyba mój brat i coś wspominał, że jest ok ale nie jestem na 100% pewna czy to właśnie był ten produkt :)

      Usuń
  4. Wciąż szukam swojego ideału w tej kwestii. Fajnym zamiennikiem ( tańszym) jeśli chodzi o Etiaxil może być Bloker z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No myślę nad tym Blokerem teraz jak mi wspomniałyście. Już kilka razy go widziałam na sklepowej półce, ale myślałam, ze to taki zwyczajny antyperspirant, który szału nie robi, a tu proszę :)

      Usuń
  5. brrr aż mnie zmroziło jak zobaczyłam etiaxil, kiedyś próbowałam go używać, jednak po pierwszym użyciu skończyło się strasznym podrażnieniem, zaczeriwnieniem w skutek czego wylądował w koszu, po wygojeniu pach faktycznie mniej pociałam się jednak organizm bardziej pocił się na karku, w końcu jakość musi się schładzać. Ja chwalę sobie garniery wiadomo żaden antyperspirant nie daje 100% skuteczności jednak zapach po całym dniu jest taki jak w momencie aplikowania. Obecnie jestem w fazie używania-testowania naturalnego-ałunu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja miałam podobnie podczas pierwszego użycia swędziały i szczypały mnie pachy nawet byłam w aptece i pytałam się czy tak powinno być he he pani farmaceutka powiedziała mi, że najprawdopodobniej nie miałam dokładnie wysuszonej skóry i faktycznie gdy już drugi raz zabrałam się za Etiaxil wcześniej po osuszeniu ręcznikiem suszyłam nawet pachy lekkim powietrzem z suszarki do włosów :) I żadne pieczenie czy swędzenie nie wystąpiło wszystko było idealnie :)

      Usuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka