Czas na ,,włosowe,, wspomnienia.

Witajcie

We wtorek przyjechałam do swoich rodziców, którzy mieszkają prawie 300 km ode mnie. Dlaczego tak daleko? już wyjaśniam. 
Urodziłam się i wychowałam w średniej wielkości miasteczku na Podlasiu :) gdy skończyłam szkołę średnią, poniosło mnie do Warszawy i tam po jakimś czasie poznałam swojego męża, który pochodzi z Warmii i Mazur, gdzie obecnie sobie mieszkamy. Taką wycieczkę sobie zrobiłam :)

Co mnie skłoniło do napisania tego postu?
 Fakt, że jak już jestem w rodzinnym domu to pobuszowałam w starych zdjęciach i znalazłam kilka ,,perełek,, które przypomniały mi jakie to ja miałam kiedyś długie włosy i jaki ja mam ich naturalny kolor :)
Jak tak oglądałam sobie owe zdjęcia to, aż się popłakałam ze śmiechu :)
Wiecie moja mama kierując się ówczesnymi trendami w modzie ścinała mi włosy to na tzw palemkę, to znowu na postać z bajki Zaczarowany ołówek.  Oczywiście grzywka była na porządku dziennym. No masakra :)

To zaczynamy:
Tu oto mam ponad roczek :) Za wiele włosów na głowie nie widać.



Wspomniana fryzura na tzw. zaczarowany ołówek :)





Z racji tego, iż mam urodziny 13 lipca świeczki na torcie zdmuchiwałam przeważnie u mojej kochanej babci, mieszkającej na wsi, u której spędzałam większość wakacji :)
Włosy miałam dalej blond, ale powoli zaczynało się to zmieniać. No i ta szałowa fryzura na ,,palemkę,, nic dodać nic ująć he he he


Tu miałam jakieś 16 lat i najdłuższe włosy w swojej historii. Kolor się zmienił na ciemny blond.
Wybaczcie te zamazane oczy, ale jak nie mam pomalowanych rzęs to wyglądam jak straszydło, dlatego wolałam zaoszczędzić Wam przykrego widoku :)


A tu zaczyna się moja przygoda z farbowaniem włosów na blond, jak widać niezbyt udana, ale z czasem było już lepiej z ich kolorem.

Moje włosy przeszły wiele nawet miałam robioną trwałą ondulację, nie wiem co mi wtedy strzeliło do głowy no, ale kobieta zmienną jest.

Przekonałam się, że najlepiej czuję się w chłodnych blondach i chciałabym mieć taką długość włosów jak na przedostatnim zdjęciu.

I jak poprawiłam Wam trochę humor ?
Bo ja się uśmiałam jak nie wiem co.

      Pozdrawiam
Iza

10 komentarzy :

  1. mała Iza <3 Ale miałaś kiedyś piękne długie i zdrowe włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - miałam - teraz nie dość, że są krótkie to i mam ich o połowę mniej :( Dlatego tak jak Ty zaczęłam kurację CP może w końcu zaczną szybciej rosnąć :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. He he no najlepsze jak je zobaczyłam to już wiedziałam, że muszę to zdjęcie zamieścić na blogu :)

      Usuń
  3. Fajna włosowa historia :) Bardzo lubię przeglądać takie posty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale laseczka! ;) ja to mialam kiedys w przedszkolu na chlopaka sciete, a od tamtej pory to tylko dluugie, chociaz scielam po komunii... a tak to bym miała juz takie fajne dlugie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zamiast zapuszczać ciągle je podcinam i kombinuję, mówię, że zapuszczam, a zaraz do głowy przychodzą mi głupie myśli o jakiejś krótkiej fryzurze. Teraz się zaparłam i muszę mieć długość przynajmniej za łopatki :)

      Usuń
  5. fajnie tak powspominać stare czasy ;)
    też przeglądają stare zdjęcia dziwię się,że tak wyglądała,ubierałam się,ale pewnie za 10 lat powiem to samo o obecnym stanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Podejrzewam, że u mnie będzie to samo. Za 10 lat spojrzę na zdjęcia i pomyślę jak ja wyglądałam he he :)

      Usuń
  6. ;-)

    Zapraszam do wziecia udzialu w konkursie ;-)

    http://cudazwlosow.blogspot.com/2014/09/konkurs-fryzurka.html?m=1

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka