Wakacyjna koloryzacja włosów.

Witajcie

Na samym wstępie napiszę, że bez malowania włosów farbą chemiczną wytrzymałam naprawdę bardzo długo :) nawet nie wiem dokładnie ile ale chyba dwa miesiące. W moim przypadku jest to duży wyczyn, ponieważ malowałam włosy co miesiąc, a kiedyś zdarzało się, że nawet częściej, ale tylko wtedy gdy efekt koloryzacji nie był taki jak chciałam. No nic jakiś czas temu postanowiłam, iż nie będę katowała moich włosów tak często i jakoś udało mi się wytrwać.

Chciałam się jeszcze pochwalić, że moje kochane włosy urosły w miesiąc 3,8 cm!!!!! TAK TAK to żadna ściema. Gdy przyjechałam do moich rodziców na wakacje kazałam swojej siostrze dokładnie zmierzyć mi włosy i było 35 cm zapisałam sobie w kalendarzu i czekałam miesiąc, po tym czasie siostra znowu zmierzyła mi włosy i wyszło 38,8 cm. Sama nie mogłam w to uwierzyć :) Napisze o tym oddzielny post, ale powiem tylko, że do takiego wzrostu przyczyniły się dwie rzeczy CP oraz Aloes :)

Dobra nie przedłużając już wracam do tematu farbowania.
Farbę kupiłam w sklepie z artykułami fryzjerskimi. Wybrałam kolor bardzo jasny beżowy blond firmy L'ANZA



Trochę się bałam, ponieważ firmy kompletnie nie znam, ale kolor na palecie był piękny, a pani sprzedawczyni zapewniała mnie, iż wyjdzie bardzo ładnie. Wiadomo jak to jest z tymi paniami sprzedawczyniami no ale cóż zaryzykowałam. Farba tania nie była bo kosztowała 28 zł za 60 ml do tego kupiłam utleniacz 6%.
Produkty mieszamy w skali 1:1 czyli 60 ml farby oraz 60 ml utleniacza.
Zapytałam jeszcze asekuracyjnie czy najpierw muszę mieszankę nałożyć na odrost poczekać wskazaną ilość czasu i rozprowadzić na całe włosy lecz pani uświadomiła mnie, że nie muszę tego robić, że mogę od razu na całość bo farba świetnie sobie radzi z odrostem. Stwierdziłam robię tak jak karzą.

Mieszankę trzymałam 30 minut następnie delikatnie zmoczyłam włosy wodą, wymasowałam i pozostawiłam tak na kolejne 5 min.

Włosy przed malowaniem prezentowały się następująco:




Sorki za takie dziwne zdjęcia, ale te które były robione tuż przed malowaniem wyszły bardzo złej jakości, więc postanowiłam wziąć i powycinać kilka ze swoich urodzin :)

A oto efekt po pomalowaniu :




I jak Wam się podoba? 

Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ wszystko o czym mówiła pani w sklepie się sprawdziło. Bardzo się cieszę, iż trafiłam na kompetentną osobę, co rzadko się zdarza.

A, więc tak:
Kolor wyszedł identyczny jak na palecie :)
Odrost chwyciło równomiernie, nie ma różnicy pomiędzy nim, a resztą włosów :)
Zapach farby na początku lekko duszący, lecz po chwili było ok :)
Produkt nie przesuszył i nie zniszczył moich piórek :)

Koniec końców znalazłam super farbę :)

Jedynym minusem jest dostępność tego produktu, wczoraj wieczorem szukałam w internecie tej firmy i ciężko było. Pani w sklepie wspomniała, że jest to firma amerykańska. Jakbym wiedziała, że wszystko będzie tak pięknie to bym zaopatrzyła się na zapas. Sklep, w którym kupiłam ten produkt (byłam tam przejazdem) znajduje się w pewnej galerii handlowej w Łomży, a to dobre 230 km ode mnie :(

Już ja coś wymyślę aby dorwać tą farbę :) Chyba, że mi pomożecie? Jeśli znacie jakiś sklep internetowy to piszcie będę wdzięczna :)

Pozdrawiam Cieplutko
Iza





10 komentarzy :

  1. http://sklep.kiskappers.pl/13-farby-l-anza-60ml - znalazłam taką stronę, a kolor piękny, poprzedni wpadał w żółć, a obecny wygląda naprawdę naturalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Na tej stronie już widziałam te farby ale nie ma tego koloru, a już nie chcę kombinować i zmieniać na inny, poczekam może się jeszcze pojawi. Cena też przystępna. Widziałam też na allegro i nawet jest mój kolor tylko cena za przesyłkę dziwna bo jakbym chciała zamówić 3 szt farby to za przesyłkę bym zapłaciła 30 zł :(

      Usuń
  2. http://sklep.kiskappers.pl/13-farby-l-anza-60ml

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor ładny zdecydowanie ładniejszy od poprzedniego (żółtego) obecny przypomina zdecydowanie bardziej naturalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podoba bo mimo, iż to beżowy to wyszedł chłodno :)

      Usuń
  4. Jak na beż wyszło całkiem chłodno. Bardzo fajnie wyszło, podoba mi się. Ja jednak w kwestii blondu ufam fryzjerowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki właśnie chciałam aby wyszło chłodno :) Jeśli chodzi o fryzjerów to bardzo ciężko znaleźć fachowca naprawdę trzeba mieć szczęście :)

      Usuń
  5. Ja z kolei nie farbuję, bardzo lubię swój kolor włosów. Miałam kiedyś taki okres, że regularnie je farbowałam, ale zazwyczaj farbami utrzymującymi się do 24 myć. Teraz wypróbuję Biokap, ale raczej nie zamierzam używać go regularnie. To tylko dla zaspokojenia mojej ciekawości :) chcę wiedzieć, czy faktycznie jest taki rewelacyjny jak czytałam i oglądałam na youtube

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie masz ładny kolor włosów. Jeśli chodzi o farby Biokap to czytałam kiedyś na jednym z blogów, że mają gorszy skład od farby chemicznej ja się na składach dokładnie nie znam, więc nie wiem czy to prawda ale dziewczyna dosyć szczegółowo opisała wszystko. Nigdy nie farbowałam włosów Biokapem dlatego nie chcę się wymądrzać :)

      Usuń
  6. Podoba mi się efekt jaki uzyskałaś po koloryzacji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka