No i pomalowane....

Witajcie

Trochę mi zeszło z tym postem, miałam go naskrobać na koniec sierpnia tuż po pomalowaniu włosów, no ale cóż ważne, że już się ogarnęłam.

A więc tak, włosy maznęłam pod koniec sierpnia, a nie tak jak planowałam we wrześniu kobieta zmienną jest, więc ten fakt mnie trochę tłumaczy :) Efekty można było zobaczyć w aktualizacji włosowej na zdjęciu pod tytułem ,,Sierpień,, ale spokojnie , kto nie widział tutaj też będzie :)

To zaczynamy!

Miałam do dyspozycji farby Milaton 3D w kolorach 102 (wyjątkowy beżowy blond) oraz 10.2 (platynowy beżowy blond). Użyłam niecałej połowy nr 102 i 1/5 tubki nr 10.2.



Całość trzymałam na włosach ok 25 min. Farba na początku strasznie śmierdzi, lecz po paru minutach chyba ten smrodzik trochę się ulotnił lub ja się przyzwyczaiłam.

Po zmyciu nie zauważyłam większego przesuszenia czy wypadania włosów.

Efekty, Efekty, Efekty!!!

Jakoś tym razem dup.... nie urwało, kolor wyszedł dosyć ciepło, a sądziłam, iż będzie chłodniejszy, no nic takie życie nie zawsze mamy to co chcemy :)

Włosy przed malowaniem:

A oto włosy po :

                                       

Obecnie po dwóch tygodniach od malowania.





Muszę jeszcze poczekać z dwa - trzy tygodnie do następnego farbowania, ale nie ukrywam, że powoli zaczyna mnie irytować ten kolor. Do tego czasu zostaje mi wspomóc się jakąś filetową płukanką. :)

Pozdrawiam 

Iza


3 komentarze :

  1. Ja koloryzację planuję na następny tydzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jeszcze muszę poczekać :) żeby minął conajmniej miesiąc od ostatniej koloryzacji.

      Usuń
  2. calkiem spoko, ale faktycznie mogłby być zimniejszy. ja jeszcze czekam chwilę i kolejną kąpiel rozjaśniającą muszę zrobić, bo odrosty szaro buro nijakie się pojawiły i mnie irytują... a swoją drogą nie pogardziłabym jeszcze jaśniejszym blondem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka