Mixton - ochładzamy kolor włosów.

                                                 Witajcie


źródło internet

Wiem, że może jestem jakaś inna bo rano zamiast wylegiwać się w łóżeczku i rozkoszować się słodkim lenistwem ja zabrałam się od piątej za pisanie posta :) Pomyślicie natchnienia dostała, otóż nic bardziej mylnego, ja najzwyczajniej w świecie nie mogę spać, więc zamiast kręcić się z boku na bok, co swoją drogą bardzo mnie drażni, postanowiłam Wam co nie co naskrobać. 




Wspominałam w ostatnim poście, że pomalowałam sobie włosy. Nic szczególnego nie robiłam po prostu położyłam na sam odrost Milaton nr 102, a resztę zmalaksowałam  i tyle. Kolor wyszedł w miarę przyzwoicie, natomiast nie był na tyle chłodny na ile oczekiwałam. Pomyślałam, poczekam za miesiąc pomaluję farbą o chłodniejszej tonacji i będzie ok. No tak ale przez ten miesiąc i tak mi zżółkną bo blondy często mają to do siebie, a wręcz uwielbiają nam posiadaczkom blondów robić takie psikusy :)








Suma summarum wpadłam (jak się później okazało) na genialny pomysł, a mianowicie kupiłam perłowy MIXTON firmy Goldwell.  Trafiła mi się świetna promocja bo za 60 ml produktu zapłaciłam 9,90 zł.





Co to jest w ogóle mixton?
To nic innego jak czysty pigment w przypadku mojego perłowego jest to połączenie kolorów fioletowego i czerwonego. Zatem musimy bardzo ostrożnie się z nim obchodzić żeby nie wyszło nam na głowie dzieło ,,Picassa,,  :)

na Jej blogu jest wszystko szczegółowo opisane, są to spostrzeżenia Mysi, ponieważ jest fryzjerką i posiada na prawdę duże doświadczenie w pracy, spokojnie możecie Jej zaufać, Ja się nie zawiodłam na jej poradach :)

Z kilku dostępnych opcji używania mixtonów ja wybrałam najmniej inwazyjną czyli ZAPIENIANIE. Zmieszałam szampon - odżywkę - pół szklanki wody - oxy 6% - oraz 2,5 cm mixtonu.
Położyłam to wszystko na wilgotne włosy i masowałam, jednocześnie obserwowałam ich zmieniający się odcień. Wystarczyło dosłownie 2-3 min masowania. Po wszystkim umyłam normalnie włosy nałożyłam maskę i gotowe.

Proszę, a teraz zdjęcia: Zobaczcie sami, że jest różnica :)


Zdjęcia robione w ciągu dnia w domu.

W ciągu dnia na zewnątrz.

Wieczorem w domu przy sztucznym świetle.


Był to chyba najlepszy pomysł na jaki mogłam wpaść jeśli chodzi o koloryzację włosów. Do tego dowiedziałam się, że w/w pigment mogę dodawać do farb drogeryjnych aby ochłodzić odcień - no rewelacja!!!. Pomyślcie sobie jaka to jest oszczędność bo mamy 60 ml produktu, a używamy go dosłownie odrobinę w granicach 2-3 cm wyciskanego kremu, w zależności poziomu naszych włosów.


Teraz wszelkiego rodzaju płukanki, które posiadam chowam głęboko, lub z chęcią komuś je oddam :)



Pozdrawiam
Iza





9 komentarzy :

  1. Super! Nie słyszałam o tym produkcie wcześniej. Ja to dopiero oczka otworzyłam, mam nadzieję że problemy ze spaniem są u Ciebie przejściowe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem ze spaniem mam już od marca i nie wiem kiedy to się skończy, ale czasami potrafię położyć się o 23 a wstać o 3 w nocy :( To prze ten dziadowski stres :(
      Jeśli chodzi o te mixtony można ochładzać również ciemne włosy, bądź nadawać złote refleksy to zależy jaki pigment wybierzemy.

      Usuń
  2. MEGA! No to już wiem z jakim produktem się zaprzyjaźnię. :) Co prawda już nie planuję farbować włosów, bo ostatnio przyciemniłam je do koloru odrostów, ale już widzę, że kolor zaczyna się ocieplać, więc taki Mixton bardzo by mi się przydał...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam straszny problem z odcieniem rudego na włosach :( zawsze po miesiącu jak zafarbuję włosy albo pójdę do fryzjerki zapłacę majątek bo aż 230 zł i tak one mi się robią rude zmieniałam już 5 razy fryzjerki i ten problem nie jest od farb czy rozjaśniaczy problem jest w moich włosach, mam nadzieję że ten produkt mi pomoże bo tracę nadzieję na to aby mieć blond włosy na swojej głowie. Dziękuję bardzo za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie kupić taki mixton?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ja kupiłam na Allegro, możesz również w jakiejś hurtowni fryzjerskiej jeśli masz taką w mieście :)

      Usuń
  5. Jaką dodałaś wodę Goldwella? 6% ale widziałam różne... i w jakiej ilości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ja dawałam Joanny 9% bo ja mam jasne włosy więc musiałam trochę mocniejszą dodać. Jeśli chodzi o ilość to tak mniej więcej 1/4 szklanki :) ja dodawałam tak na oko :)

      Usuń
  6. extra ; ) gratuluję . sama dzisiaj robilam mixton , ale mam teraz maske na glowie wiec jeszcze nie znam efektow... ale mam nadzieję, że nie wyszly niebiskie, albo fioletowe! bo takich dwoch zmieszanych uzylam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka