Wrześniowa aktualizacja włosowa.

Witajcie

Przyszedł czas na włosową aktualizację. 
Moim zdaniem szału nie ma, może dlatego, że wrzesień nie był sprzyjającym miesiącem ze względu na stres, którego miałam pod dostatkiem. Zresztą październik  też wcale nie zapowiada się na sielankę.

Jeśli chodzi o stan moich włosów to został bez większych zmian no może są bardziej nawilżone i wygładzone, ale tylko do połowy długości, ponieważ końcówki przechodzą okres buntu :)






Jak wyglądała moja pielęgnacja we wrześniu.

Olejowałam włosy Oliwą z oliwek (2x) oraz olejem Bringraj (2x)
Myłam szamponem  z figą i olejkiem różanym i nakładałam odżywkę wzmacniającą z awokado i masłem shea - Nectar of nature

Po każdym myciu włosów w końcówki wcierałam olejek z Balea.

Jeśli chodzi o suplementację to przez dwa tygodnie przyjmowałam CP ale niestety przez jakieś cztery dni miałam przerwę i stwierdziłam, iż nie ma sensu już dalej tego ciągnąć. Poczekam na spokojniejsze czasy :)

Przyrost według mnie jest fajny bo prawie trzy centymetry:)

Jeśli chodzi o ich kolor no cóż znowu je pomalowałam. Ale spokojnie dopadłam się tylko do odrostu, a na długości zostawiłam tak jak było tylko na koniec zmalaksowałam.

Dla porównania:

.

Niedługo pewnie skoczę do fryzjera podciąć końcówki może z 1 cm nie więcej :) Mam tylko nadzieję, że fryzjerka będzie wiedziała ile to jest 1 cm i nie obetnie mi ze 4 no jest stresik :)


Pozdrawiam
Iza


4 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Jejku bardzo Ci dziękuję za te miłe słowa. Kochana jesteś :)

      Usuń
  2. Ja byłam we wrześniu u fryzjera i dobrze , ze fryzjerka wiedziała co to jest 2 cm i nie obcięła więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze bo czasami z tym jest różnie, dowiedziałam się o tym niestety osobiście już kilka razy :)

      Usuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka