Eos - jajeczko, które zawróciło mi w głowie......

Witajcie

Mamy taką porę roku, że przyszedł czas na wzmożoną ochronę naszej skóry twarzy, rąk itd. Dzisiaj zaprezentuję Wam świetny produkt do ochrony naszych ust, aby były piękne i gładkie :)

Tak jak wspomniałam w tytule mowa tu o balsamie do ust firmy EOS




Pewnego dnia gdy rozmawiałam sobie o kosmetykach z siostrzenicą mojego męża właśnie Ona po raz pierwszy wspomniała mi o jajeczkach z EOSa. Na początku w ogóle nie skojarzyłam produktu. Na co Madzia mówi mi ,, no co ty prowadzisz bloga i nie znasz jajeczek z EOS ? przecież teraz  prawie w każdym teledysku dziewczyny sobie nim smarują usta,, he he he

No i wtedy mnie olśniło!!!! Faktycznie już niejednokrotnie to zauważyłam.

Pomyślałam sobie wtedy kolejna promocja na siłę jakichś tam balsamów do ust.

Ale co? kusiło mnie jak nic żeby sobie je kupić i sprawdzić co w nich takiego wyjątkowego, poza dosyć oryginalnym opakowaniem.
Udało mi się je kupić przez internet, ponieważ jeszcze nie są dostępne na naszym polskim rynku.

Ceny wahają się od 20 do nawet 40 zł za szt.

Z pośród wielu dostępnych rodzai wybrałam dwa:

SUMMER FRUIT     oraz    SWEET MINT


  Tak jak wskazują ich nazwy balsamy te pachną oraz smakują w zależności od rodzaju. Obecnie używam jajeczka miętowego.

 Ja mam taką głupią przypadłość, że obgryzam swoje usta, jak tylko poczuję jakąś suchą skórkę to zgryzam i w związku z tym miałam na nich pełno ranek. Wyglądało to okropnie.
Próbowałam różnych pomadek ochronnych, a żeby zregenerowały i wyleczyły mi usta. Nakładałam je nawet na noc. Szczerze mówiąc zero rezultatów. :(

Dopiero balsam EOS zrobił mi porządek z ustami. Nie spodziewałam się cudów, a jednak skubaniec jako jedyny porządnie zregenerował moje ,,ogryzki,,

Do tego jest bardzo wydajny. 

Jest to jak na razie mój nr 1 w pielęgnacji ust.






SKŁAD:

Spotkałyście się już może z tym produktem?

Mi zawrócił w głowie i na pewno zaopatrzę się w inne smaki, tylko poczekam aż trochę spadnie jego cena bo zbankrutuję :)


Pozdrawiam
Iza

6 komentarzy :

  1. Też mam miętowy i uwielbiam ;) na stówę kupię też inne wersje.

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem Ci, że również chętnie bym kupiła, ale nie za tą cenę, czekam, aż gdzieś będzie promocja, ponad 20 zł to już dla mnie za dużo

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam je i naprawdę są cudowne ;) I bardzo wydajne, za co duży plus! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam ich, ale są na mojej wish-liście :) mają bardzo oryginalne opakowanie i to mi sie w nich podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez jakiś czas strasznie chciałam je wypróbować, później mi przeszło, ale chyba jednak bym się na jakieś skusiła. Muszę się za nimi rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam i czytałam mnóstwo pozytywnych opinii na ich temat. Szczególnie na amerykańskich kanałach na yt. ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka