Ja bez makijażu, czy jest aż tak tragicznie?

Witajcie

Dzisiaj wpadłam na pomysł, iż pokażę Wam jak prezentuję się bez makijażu. 
Wiem Halloween już za nami no ale cóż, trochę jeszcze Was postraszę :)



W dzisiejszych czasach dążenie do perfekcji w różnych dziedzinach życia jest trochę przerażające. Chcemy być i mieć wszystko idealne. Dosyć często oglądając film, czy jakieś kolorowe czasopismo widzimy piękne, zgrabne, szałowo ubrane i do tego wiecznie młode osoby, wtedy nachodzą nas myśli jak to fajnie by było tak wyglądać.
Oczywiście takie przemyślenia są rzeczą naturalną, ponieważ ja mam tak samo.

Kiedyś jak miałam dwadzieścia kilka lat nie wyobrażałam sobie wyjścia na dwór bez makijażu. Dzisiaj lekko po trzydziestce nie stanowi to dla mnie problemu mimo tego, że wiem, iż nie wyglądam jak Claudia Shiffer :) :) :) (i nigdy tak wyglądać nie będę)

Wiecie kto ściągnął mnie na ziemię jeśli chodzi o te sprawy?
Otóż był to mój pięcioletni synek, który słysząc jak siedzę i marudzę o zmarszczkach powiedział:
,,Mamuś nie mów tak przecież jesteś młoda i śliczna i cię bardzo kocham,,

Dziewczyny uwierzcie mi dało mi to dużo do myślenia, no i standardowo jak to ja popłakałam się ze wzruszenia. :)
No to proszę bardzo oto ja bez makijażu.

Zdjęcia trochę słabej jakości ale pogoda okropna i nie udało mi się zrobić lepszego :)


A tu już umalowana:


Tak wyglądam na co dzień.
Czyli w ruch poszedł podkład, eyeliner, tusz do rzęs i róż do policzków.

Nie zrozumcie mnie źle, to, że czasami wyjdę na spacer lub na zakupy bez makijażu nie oznacza tego, iż się w ogóle nie maluję, nie używam kremów itp.
Po prostu we wszystkim ważny jest umiar i zdrowy rozsądek. Ja przyznaję się bez bicia, że kosmetyków mam sporo ale spokojnie pójdę spać nawet wtedy gdy zapomnę posmarować twarzy kremem nie mam już żadnych tzw. zchiz na tym punkcie :)

Przyznaję się również bez bicia, że jak widzę ładną zgrabną dziewczynę to trochę jej zazdroszczę, iż tak wygląda :)
No ale cóż jestem kobietą i czasami narzekam hi hi hi.

Maluję się dbam o swój wygląd bo po prostu lubię, a nie dla tego, że ktoś tego ode mnie wymaga!!!

I tego się trzymam, i chyba nie jest tak źle :)

Jestem ciekawa jakie jest Wasze podejście do tych spraw, może ktoś się ze mną nie zgadza. Piszcie śmiało.

Pozdrawiam
Iza


6 komentarzy :

  1. wyglądasz pięknie, zarówno w makijażu jak i bez. Ten cały wymóg bycia nieustannie idealną i zrobioną to tylko i wyłącznie biznes i pieniążki koncernów kosmetycznych... a nawet najlepszy make up i ciuchy nie pomogą gdy jesteśmy wiecznie niewyspane albo gryzą nas jakieś problemy... dlatego najpierw lepiej zadbać o takie rzeczy, a makijaże i stroje nie traktować jako warunek bycia zadowoloną i pewną siebie. To jest dodatek, przyjemny, ale tylko dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz idealną cerę :) różnice pomiędzy wersją z makijażem i bez widzę tylko w podkreśleniu oczka ;) i może troszkę w wyrównaniu kolorytu. Obydwie odsłony świetne i przepiękne niebieskie oczy! Pozdrawiam serdecznie P.S. Również maluje się bo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, oprócz oczu nie widzę różnicy bez makijażu wyglądasz tak samo młodo i świeżo jak z nim zwyczajnie nie jest Ci potrzebny :)

      Usuń
    2. Bardzo Wam dziękuję ale z bliska moja cera taka ładna nie jest :) Staram się też dobierać taki podkład, którego odcień jest bardzo zbliżony do mojej skóry i może dlatego nie widać większej różnicy. Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  3. szczerze mówiąc nie widzę dużej różnicy pomiędzy Twoim naturalnym wyglądem, a tym umalowanym :) Masz bardzo ładną cerę! Moim zdaniem wystarczyłby Ci tylko krem matujący na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem wyglądasz bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka