O bananowej masce do włosów słów kilka......

Witajcie

Większość kobiet marzy o pięknych, zdrowych, długich włosach. Ja, co nie ulega żadnej wątpliwości :) również kobietą jestem i również chciałabym mieć bujną, lśniącą czuprynę. Cóż jednak przyjdzie mi trochę poczekać na wymarzoną długość jednakże o ich stan wizualny oraz dobrą kondycję dbam usilnie od jakiegoś roku.

Masaki są u mnie obowiązkowe jak masło na kanapce :) i nie ma zmiłuj. 
Dzisiaj chcę Wam jedną z nich przedstawić. Czy jest taka dobra jak o niej wieści głoszą czy wręcz przeciwnie?

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest :




Na początek kilka słów od producenta.

Bananowa Maska Kallos 

Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B3, B5, B6, C, E, oleju oliwkowego oraz ekstraktu banana - natychmiast nawilża, dodaje energii i witalizuje włosy. 
Tworzy na włosach warstwę ochronną i w ten sposób powoduję większą odporność fryzury zarówno na działanie gorącego powietrza wydzielającego się z suszarki jak i  na wpływ warunków pogodowych. Wyczarowuje połysk, jedwabistość i miękkość w dotyku suchym, słabym i wyblakłym włosom.

Wtrącę teraz coś od siebie, uśmiałam się gdy przeczytałam o tym, iż maska doda moim włosom energii, myślę sobie no nie moje kłaczki będą bardziej energiczne ode mnie, dodam, że dostały takiej energii, że nie mogą w miejscu usiedzieć i wychodzą prawie garściami, a w szczególności podczas mycia po nałożeniu tej właśnie odżywki ześlizgują się z głowy jak szalone :)

Wiem, że przyczyną emigracji włosów są dosyć silne leki, które przyjmuję no ale tak jakoś nie mogłam się oprzeć i nie nawiązać to tej ,,energii,, :) :) :) 

Teraz poważnie. Nie zauważyłam w tej masce nic nadzwyczajnego.

Mega nawilżenia - brak
Miękkość hmmm - tak może odrobinę

Konsystencja - podobna do budyniu :)


Zapach - przypomina mi syrop Calcium (bananowy) chyba używają podobnego ekstraktu zapachowego bo są identyczne :)
Według mnie jest to bardziej odżywka pomagająca rozczesać włosy po myciu niżeli maska, która powinna być z reguły silniejsza.

Żeby nie było uwielbiam z tej firmy maskę Algową, o której pisałam tutaj , ta to dopiero daje nawilżającego kopa moim włosom i jak na razie jest numerem 1 !!!

Miałyście może do czynienia z tym banankiem? Byłyście zadowolone?



Pozdrawiam
Iza





11 komentarzy :

  1. mam ją jest super :D

    mysmilelile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za zapachem bananów... a o tej masce sporo już czytałam, z tego co widzę zdania są mocno podzielone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zdania są podzielone, każdy ma inne włosy moim najwyraźniej się nie spodobała :)

      Usuń
  3. Nie miałam żadnego kallosa jeszcze, czekam na paczkę bo właśnie zamówiłam maskę milk, mam nadzieję że się sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś tą mleczną i z tego co pamiętam była całkiem dobra.

      Usuń
  4. Bardzo mnie kusiła,nawet umieściłam ja na swojej liście świątecznej - jednak po Twojej recenzji wolę kupić algowoą. W maskach przede wszystkim szukam nawilżenia, bo moje włosy są jasne i suche z natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też mam blond włosy i suche na końcach, a ta maska algowa jest rewelacyjna polecam z czystym sumieniem.

      Usuń
  5. Ha powachalam tą maskę w sklepie, stwierdziłam, że pachnie syropem i dlatego jej nie kupiłam :p jak skończę kreatynowa to przetestuje jakaś nowości omega albo algowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie syrop jak nic hi hi :)

      Usuń
  6. pierwsza jak do tej pory recenzja nie robiąca z tej odżywki cudu nad cudy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka