Dwa kremy, które mnie rozczarowały.

Witajcie

Niestety pośród moich kosmetyków czasami zdarzają się takie, z których nie jestem zadowolona, a wręcz jestem rozczarowana ich działaniem.
Do grupy niewypałów muszę tym razem zaliczyć:
Nawilżający krem do twarzy BIAŁY JELEŃ, oraz aktywnie wygładzający krem pod oczy z serii Folacyna firmy LIRENE.



Przy pierwszym z nich producent pisze:
Hipoalergiczny nawilżająco-łagodzący krem do twarzy Biały Jeleń to produkt intensywnie pielęgnujący. Specjalnie opracowana receptura łagodzi podrażnienia oraz wpływa osłaniająco na skórę wzmacniając jej naturalną barierę ochronną. Starannie dobrane składniki regenerują warstwę lipidową skóry przywracając odpowiedni poziom nawilżenia. Bogata kompozycja składników odżywia i przynosi ulgę przesuszonej skórze przywracając jej wypoczęty i zdrowy wygląd. Krem likwiduje uczucie napięcia, pozostawiając ją odprężoną i zrelaksowaną. Delikatna konsystencja sprawia, że produkt łatwo wnika w głąb skóry nie pozostawiając tłustej warstwy.


Niestety ale u mnie pozostawia tłusty film i kompletnie nie nadaje się pod makijaż. Po jego użyciu pojawiały mi się wypryski, więc podejrzewam, że strasznie zapychał mi pory. Ogólnie poza uczuciem strasznie tłustej skóry nie zauważyłam aby ją w jakikolwiek sposób nawilżał.
Nigdy więcej go nie kupię, a ten wykańczam smarując sobie stopy :) :) :)


Drugi czyli krem Folacyna, kompletnie nic nie robił ze skórą w okół moich oczu, jakbym wklepywała sobie codziennie np samą wodę. Niby miał niwelować pierwsze zmarszczki i opóźniać proces powstawania nowych. Miał również wzmagać naturalną regenerację i odnowę naskórka, widocznie zwiększyć elastyczność oraz intensywnie nawilżyć głębokie warstwy skóry. 
Niestety krem Lirene strasznie mnie rozczarował, ponieważ spodziewałam się po nim przynajmniej nawilżenia, a tu nic. Pieniądze wyrzucone totalnie w błoto.


Podsumowując obydwa kremy nie były może produktami z najwyższej półki i nie wydałam na nie majątku jednak nie o to chodzi. Jeśli producent tyle nam obiecuje to wychodzę z założenia, że przynajmniej jedna z tych ,,obietnic,, zostanie spełniona, a nie cała litania na pudełeczku to ściema i chwyt marketingowy.


Nie polecam i tyle. :)

Pozdrawiam
Iza

6 komentarzy :

  1. Z Białego Jelenia mam tylko styczność z płynem micelarnym, który był w ShinyBox i jestem z niego zadowolona bardzo. Tych produktów nie znam. Szkoda,że się nie spisały :( Dostałam Izuniu paczkę z Twojego rozdania w samą Wigilię, dziękuję Tobie serdecznie ;* Myślałam,że napisałam na maila, ale widocznie świąteczne zamieszanie i zapomniałam. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, ze dostałaś ,,prezenty,, bo się bałam, że nie doszły. Poczta wariowała przed tymi świętami i ja mnóstwo zamówionych na Allegro rzeczy np. nie dostawałam lub dochodziły do mnie produkty zniszczone :( dlatego obawiałam się o wysyłkę dla Ciebie.

      Usuń
  2. tez nie lubię tłustej buzi po zastosowaniu kremu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście się na nie nie natknęłam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten krem z białego jelenia i rzeczywiście nic specjalnego..
    co prawda nie natłuszczał mi skóry, ale nic z nią nie robił, zero efektów

    mysmilelile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam ich i już na pewno nie będę :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka