Lipstick palette od Sleek'a czy faktycznie taki cud, miód ?

Witajcie

Jakiś czas temu miałam wkręt na firmę Sleek. Posiadam od nich kilka palet cieni oraz bronzer z rozświetlaczem, z których jestem zadowolona. Kusiło mnie aby kupić coś do malowania ust, byłam mega ciekawa jak sprawdzają się tego typu produkty z w/w firmy.

Tak więc moja ciekawość została zaspokojona i napiszę Wam jaka jest moja opinia.
Wybrałam sobie paletę pomadek o nazwie SIREN oznaczoną  nr 859.



W palecie znajdują się cztery kolory o wdzięcznych nazwach:

LOVE ME
DESIRE ME
MISS ME
KISS ME


Cena 36,99 zł
Pojemność 5,4 g

Teraz przejdźmy do sedna, a mianowicie aplikacji oraz trwałości.

Pomadki możemy nakładać swoim bądź dołączonym do zestawu pędzelkiem w ostateczności palcem jak kto woli, kwestia indywidualna. I teraz tak, dwa z czterech kolorów aplikuje się bez najmniejszego problemu ponieważ, ich konsystencja jest miękka i kremowa (love me, desire me), natomiast dwa pozostałe (miss me, kiss me) o zgrozo. Czasami odnoszę wrażenie, że aby nabrać odpowiednią ilość musiałabym użyć łyżeczki do herbaty.

Trwałość.
Przyznam, iż pigmentacja nie jest zła ale znowu dwa pierwsze kolory utrzymują się rewelacyjnie, a pozostałe dwa jakby stwierdziły, iż nie są godne przebywania na  moich ustach. Tak więc paleta podzielona jest na dwie super trwałe i dwie kiepskie pomadki.


Zatem jeśli chodzi o całokształt to moje zdanie jest takie:

Nie warto wydawać takich pieniędzy na tę paletkę !!!

Możemy sobie za te pieniążki kupić cztery pomadki np z Golden Rose, które moim skromnym zdaniem są bardzo dobre. I tak cztery pomadki GR będą nas kosztowały ok 40 zł i dostaniemy za tę cenę ok 17 g produktu co mówi samo za siebie.


Czytałam wiele bardzo pozytywnych opinii na temat tego produktu ze Sleeka, ale moje zdanie jest troszeczkę inne :)



Pozdrawiam
Iza

17 komentarzy :

  1. Ja osobiście i tak bym nie kupiła, bo paletki z pomadkami nie są po prostu dla mnie :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ masz śliczne, pełne usta! Kolory śliczne, szkoda że o różnej konsystencji i trwałości...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję nikt mi jeszcze nie mówił, że mam ładne usta :) a co dopiero pełne ja zawsze uważałam, że są brzydkie no i obgryzam je niemiłosiernie to chyba na tle nerwowym, dobrze co mam balsam EOS bo on ratuje mi moje ,,ogryzki,, :)

      Buziaki

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Najbardziej podobają mi się dwa na górze natomiast te na dole nie koniecznie.

      Usuń
  4. To prawda usta masz bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dwa pierwsze są ok jednak dwa pozostałe trochę słabiej wypadły.

      Usuń
  6. Miss Me bardzo fajny. Ale nie kupiłabym takiej palety :) Wole sztyfty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pozostanę wierna sztyftom to był jednorazowy skok w bok.

      Usuń
  7. No faktycznie Twoje zdanie różni się od większości, które czytałam ;) ale masz rację, pierwsze dwa kolorki pięknie wyglądają, a dwa kolorki jakby niekoniecznie chciały pozować do zdjęc ;) raczej nie kupię ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę się różni, bo jak kupuję pomadki za prawie 40 zł to myślałam, że będą na prawdę dobre, a jednak nie do końca tak jest niestety :(

      Usuń
  8. Kolory mają cudne, tyko kiss me nie przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej podobają się dwa pierwsze.

      Usuń
  9. Pewnie, że masz świetne usta. Najlepiej podoba mi się kolor "Desire me", zarówno pod względem konsystencji jak i koloru. Podobne wrażenie wywarła na mnie paletka pomadek Sleek Showgirl. Dwa odcienie są super i świetnie się aplikują, a dwa mają konsystencję matowej pomadki, więc trzeba wiele cierpliwości by je porządnie nałożyć na usta.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka