Podsumowanie rocznej pielęgnacji.




Witajcie

Na mojej głowie przez ostatni rok nastąpiła wielka rewolucja!!!
Patrząc na swoje wcześniejsze zdjęcia, a dokładniej na włosy to jest mi normalnie w świecie głupio, a dlaczego?
To proste jedyna myśl jaka się nasuwa to - O Matko jak ja mogłam mieć takie włosy! 
Dlaczego doprowadziłam je do takiego stanu? Dlaczego o nie nie dbałam? 
Odpowiedź jest prosta, a mianowicie z głupoty, tak tak mówię to otwarcie. Po cholerę było mi farbowanie co dwa tygodnie, prostowanie itd. 
Ok kobieta zmienną jest no ale żeby zmieniać kolor co miesiąc, a jak się nie podoba to znowu farba ooooo losie jak sobie przypomnę to ciarki po plecach mi przechodzą i dziwię się, że nie zostałam łysa. :)



Dobrze, że poszłam po rozum do głowy i się opamiętałam. Zaczęłam więcej czytać na temat pielęgnacji włosów, chciałam poprawić ich stan, przyśpieszyć wzrost itd. Próbowałam rożnych kosmetyków, suplementów diety, oraz olei.
Myślałam, iż po miesiącu intensywnej pielęgnacji będę miała burzę pięknych włosów he he zdziwiłam się bardzo i trochę mój zapał się zmniejszył.
Zdecydowałam się też na obcięcie końcówek, jak to określiła fryzjerka ,,filcu,, czyli popalonych włosów. I znowu się trochę załamałam bo przecież miałam zapuszczać. Nawet je trochę przyciemniłam ale farbą ziołową, żeby nie niszczyć.

Takim oto sposobem moje włosy w styczniu 2014 r wyglądały tak:

Umówmy się, nie był to dla mnie miły widok jednak pocieszałam się, że będzie lepiej. :D

Wzięłam się ostro do roboty.

W przeciągu roku wypróbowałam wiele specyfików z lepszym bądź gorszym skutkiem jednak dzisiaj przedstawię Wam te, które okazały się być najlepsze dla moich włosów.


1) Calcium Pantothenicum
2) Sok z Aloesu
3) Olej do włosów Bringraj
4)  Jantar - wcierka.
5)  Rzepa - kuracja wzmacniająca
6) Algae maska do włosów Kallos
7)  Oliwa z oliwek
8) Domowa maska z miodu
9) Maska zakwaszająca Stapiz
10) Nawilżająca maska CHI firmy Farouk
11) Olejek BALEA do zabezpieczania końcówek

Dzięki wyżej wymienionym produktom stan moich kłaczków poprawił się i to diametralnie, z czego jestem bardzo zadowolona. Szkoda tylko, że musiał upłynąć praktycznie rok.
Jednak polecam wszystkim bo warto !

Oto moja historia pokazana na zdjęciach.


Chciałabym aby moje włosy osiągnęły długość przynajmniej 55 cm w chwili obecnej mam 44 cm, ponieważ kilkakrotnie je podcinałam aby pozbyć się wszystkich zniszczonych końców ale  jeszcze trochę mi zostało. :)

 Zatem Trzymajcie Kciuki Za To Abym Miała Długie Zdrowe Włosiska!!!


Pozdrawiam
Iza











20 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki, przyda się bo chciałabym aby były już długie :) Muszę znowu wrócić do przyjmowania CP bo te tabletki dały im porządnego kopa i urosły prawie 4 cm w miesiąc :)

      Usuń
  2. Sliczne wlosy i bardzo ladny kolor na ostatnim zdjecie :) na poczatku wcale nie bylo zle, z moimi bylo o wiele gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jakoś się trzymały ale końcówki od malowania były strasznie zniszczone wręcz popalone. W dotyku były sztywne i szorstkie. Teraz to niebo, a ziemia :) Tylko żeby tak szybciej rosły.

      Usuń
  3. Powodzenia w dalszym dążeniu do długich, pięknych włosów ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, bardzo długich nie chcę wystarczy mi ok 55 cm hi hi

      Usuń
  4. Widać roznice :) Życzę żebyś się szybko zapuscila ;]

    POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w zapuszczaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna przemiana : gratulacje i powodzenia!!!!. Dokładnie tak jak Ty, przechodziłam przez te same momenty, te same kosmetyki i ciągle w tym tkwię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Oj długa droga jeszcze przede mną :) Trzymam kciuki i za Ciebie :)

      Usuń
  7. Masz śliczne włosy. Trzymam kciuki za porost bo sama postawiłam sobie taki sam cel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa oraz wsparcie :)

      Usuń
  8. Trzymam mocno kciuki, ani się obejrzysz, a urosną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam taką nadzieję, że szybciutko urosną bo już tak ich nie katuję więc może się odwdzięczą. :)

      Usuń
  9. Twoje nawet w najgorszym momencie nie wyglądały tak jak moje po roku walki. Natura niesprawiedliwa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to chyba geny bo moi rodzice też mają gęste mocne włosy. Podejrzewam, że jakbym miała inne i tak bym je męczyła to już dawno musiałabym zaopatrzyć się w perukę hi hi.

      Usuń
  10. Uda się, ja też wytrwale zapuszczam i obecna długość bardzo mnie cieszy ! Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz taką długość jaką chciałaś i dziękuję za miłe słowa.

      Usuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka