Zalotka do rzęs - proste ale jakież pomocne urządzenie :)

Witajcie

Każda z nas wie co to jest zalotka i na pewno nie raz jej używała. Małe poręczne urządząnko pomocne w osiągnięciu zalotnego spojrzenia.
Zacznijmy jednak od początku, a mianowicie skąd ona się wzięła, kto był jej twórcą?




Otóż zalotkę wymyślił nie kto inny jak pan Max Factor, a dokładniej Maksymilian Faktorowicz :) Tak jest, nasz rodak, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych gdzie prowadził mały sklepik z kosmetykami oraz perukami. Zalotka to tylko jedna z perełek, które wymyślił, ponieważ był on makijażystą gwiazd kina, jednocześnie twórcą między innymi:
 podkładu w płynie aż w 12 odcieniach, sztucznych rzęs oraz udoskonalił szminkę tworząc wszystkim znaną formę pomadki w sztyfcie.

Polecam książkę:


Wracając do zalotki.

Produkt jest dostępny w każdej drogerii ceny też są różne istnieje również wersja elektroniczna zalotki :) Co kto lubi :)

Co daje nam używanie tego gadżetu?

Umiejętna acz nie skomplikowana obsługa zalotki daje nam efekt pięknych i podkręconych rzęs. Jeśli chcemy trochę podrasować naszą zalotkę możemy przed jej użyciem ,,podgrzać,, ją delikatnie ciepłym strumieniem powietrza z suszarki, musimy jednak kontrolować ten proces aby się nie poparzyć no wszystko z umiarem kobietki :)
Zalotki używamy przed tuszowaniem rzęs ale to oczywiste. Pamiętajmy również o tym aby krawędzie zalotki były jak najbliżej brzegu oka, tak złapaną rzęsę przyciskamy ok 10 - 20 sekund tylko też musimy uważać aby nasz uścisk nie był za mocny, bo może być krzywda w postaci powyrywanych lub mocno osłabionych rzęs (przy częstym stosowaniu).

Jeśli chodzi o mnie to nie używam zalotki codziennie bo nie mam takiej potrzeby, po prostu jak mnie najdzie to ciach i me spojrzenie robi się bardziej wyraziste, a oko jakby bardziej otwarte :) w szczególności po słabo przespanej nocy. Mimo tego nie wyobrażam sobie aby w mojej kosmetyczce miałoby zabraknąć właśnie opisywanego gadżetu.


A jak jest u Was moje kochane? Macie zalotkę? Używacie? Jest wam pomocna czy raczej zbędna?


Pozdrawiam Cieplutko
Iza

7 komentarzy :

  1. Też posiadam i czasami używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam nawet, że nie zaleca się używania zalotki często bo osłabia to rzęsy ale nie wiem ile w tym prawdy, ponieważ ja tak jak Ty używam jej sporadycznie.

      Usuń
  2. Ja używam zalotki i bardzo polecam! Mam dość przeciętne rzęsy, ani specjalnie długie, ani gęste, ani podkręcone. Zalotkę stosuję zawsze po umalowaniu rzęs - efekt jest o wiele lepszy i trwalszy, przy czym wcale się nie niszczą. Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś mając lat 13 postanowiłam sobie użyć zalotki mojej mamy i nie wiedząc jak to się dokładnie robi również użyłam jej na pomalowane tuszem rzęsy i powiem tylko tyle, iż nie był to dobry pomysł hi hi hi. Natomiast jeśli taki sposób Tobie odpowiada i mówisz, że jest wszystko ok to jak najbardziej można i tak. :)

      Usuń
  3. Nie używam, bo sam tusz mi wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię zalotkę :) to naprawdę niezbędny gadżet w kosmetyczce każdej kobiety

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam, a teraz leży zapomniana.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka