Prawdy i mity na temat pielęgnacji włosów zaczynamy nowy cykl na blogu.

Witajcie

Ostatnio byłam u fryzjera z moim synkiem i jak to w salonie bywa rozmowa była gorąca, a temat jaki został poruszony to oczywiście ,,czy podcinanie końcówek ma wpływ na szybszy wzrost włosów,, Tak siedziałam i biernie przysłuchiwałam się rozmowie po czym wyszłam i postanowiłam napisać ten post, a mianowicie stworzyć cykl postów bo w jednej notce temat by nie został w pełni wykorzystany (za długo by było) :)


Powiem Wam czego dowiedziałam się od fryzjerki (podczas jej wypowiedzi) i nie tylko.
Zapraszam.


Zatem zaczynamy cykl --- PRAWDA czy FAŁSZ

1) Podcinanie włosów zwiększa szybkość ich wzrostu. FAŁSZ


Większość fryzjerów podziela to stwierdzenie, ponieważ podcięcie końcówek ni jak się ma do szybszego wzrostu włosów. Poprawia to stan wizualny, do tego jeśli mamy zniszczone włosy np. rozdwajające, kruche końce to po pewnym czasie i tak by nam się połamały. Poprzez cięcie nie doprowadzamy do uszkodzeń, które mogłyby przenieść się w wyższą partię włosa. Panuje również dziwne przekonanie, że jak małym dzieciom będzie się często ścinać włosy na krótko to w przyszłości będą mogły pochwalić się bujną i gęstą czupryną nic bardziej mylnego - gęstość, grubość itd jest uwarunkowana genetycznie, później oczywiście ma wpływ jak o tą czuprynę dbamy...... 


Tu mój apel nie ścinać małym dziewczynkom włosów ,,na pazia,, niech sobie pięknie rosną!!!

2) Dieta czy też suplementy mogą zepsuć lub poprawić stan naszych włosów. PRAWDA

Tu za wiele pisać nie muszę bo wiadomo nie od dziś, że zdrowe odżywianie ma pozytywny wpływ na nasz organizm jak i odwrotnie jeśli wcinamy ,,śmieci,, to w organizmie jak na śmietniku. Niestety w tych czasach nawet zwykły chleb jest ulepszany i aby jeść naprawdę zdrowo najlepiej mieć własną gospodarkę i prowadzić ją jak to robiły nasze babcie z 20 lat temu bez dodawania do paszy antybiotyków i innego dziadostwa. Powiem Wam szczerze, iż nie do końca wierzę w te sklepy ECO żywność jest tam droga, a i certyfikaty w tych czasach można sobie kupić prawda? Co do suplementów to starajmy się wybierać te naturalne, a nie syntetyczne. Ostatnio w pewnym programie śniadaniowym usłyszałam, że niektóre zestawy witamin dostępne w aptekach mogą powodować nawet raka, pomyślałam o cholera jasna co jest grane? I uwierzcie mi to prawda, ponieważ większość witamin czy suplementów jest produkowana z jakichś tam syntetycznych świństw. 
Sztuczne witaminy to krystaliczna nieorganiczna substancja obca dla organizmu. Jest ona albo trudno przyswajalna przez organizm lub tez nie jest w ogóle przyswajana szczególnie jeśli mamy jakieś zaburzenia metabolizmu.

3) Olejowanie włosów jak magiczna różdżka. PRAWDA 


Drodzy moi olejowanie zbawieniem dla włosów jest i to nawet nie ulega wątpliwości !!! Jednak tu też ważny jest umiar i odpowiednie dobranie oleju. W chwili obecnej mamy tego na rynku co niemiara i trzeba uważać czy np zamawiając drogą elektroniczną 100% oleju arganowego nie dostaniemy rzepakowego nawet o tym nie wiedząc :) Wracając do samej aplikacji i doboru to jest to sprawa indywidualna. Ja osobiście uwielbiam w skalp wsmarowywać Bringraj, a na długości różne inne :). 
Olejowanie włosów, poprawia ich ogólny stan, stają się one odżywione, zregenerowane, nawilżone, bardziej odporne na uszkodzenia i mega błyszczące :) Kto jeszcze nie zaczął to czas najwyższy !!! 

4) Codzienne szczotkowanie włosów przed snem przyśpiesza ich wzrost. FAŁSZ

znowu Roszpunka :) lubię tę bajkę nic nie poradzę :)

Zapewne niejedna z Was o tym słyszała i widziała w wielu filmach szczególnie kostiumowych jak to panie przed snem wykonywały szczotkowanie do tego musiało być to minimum 100 powtórzeń.
Rozumiem delikatne przeczesanie włosów od czasu do czasu ale nie aż tyle, ponieważ podczas intensywnego czesania możemy uszkodzić zewnętrzną strukturę włosa.
Zatem nie dość, że nie przyśpiesza to wzrostu to może spowodować niemałe kuku naszej czuprynie.


Na dzisiaj to tyle tak żeby nie nudzić :) Wkrótce kolejna dawka informacji.

Czy zgadzacie się z tym co napisałam czy macie jednak inne zdanie?


Pozdrawiam
Iza


23 komentarze :

  1. Też lubię Roszpunkę :D fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam jak byłam mała mama zawsze obcinała mi włosy na krótko :/ to było straszne :( pamietam wtedy pokutował ten o podcinaniu, że niby szybciej rosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie mama też tak obcinała i mam uraz :))

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy post i przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, miło mi, że informacje są przydatne ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się ogromnie, że się spodobał.

      Usuń
  5. czekam na dalsze wpisy z tej serii :D
    Czas zacząć olejowac włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie dobra sprawa :) posty już są w trakcie realizacji.

      Usuń
  6. Muszę powrócić do olejowania włosów ;) Tez lubię Roszpunkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzięki mojemu synkowi jestem na bieżąco z bajkami teraz jestem na etapie Pingwinów z Madagaskaru i Wielkiej 6 ;)

      Usuń
  7. Roszpunka jest spoko, chociaż zawsze chętniej oglądałam bajki z ciemnowłosymi księzniczkami/bohaterkami.
    Jednak co do czesania: wydaje mi się, że to nie do końca FAŁSZ. Jeśli czeszemy tylko skalp np. to pobudzamy krążenie i wydaje mi się, że może to jakoś przyśpieszyć wzrost lub zmniejszyć wypadanie. Pisała o tym kiedyś Dorota z bloga wlosowelove. Jednakże, czesząc włosy na długości istotnie włosy mogą się zniszczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz masowanie, a nie czesanie skalpu daje efekty, o których wspomniałaś ;) Mi chodziło o czesanie włosów :)
      Buźka

      Usuń
    2. Wetnę się, ale zgadzam się z Nitką. Nie da się tak do końca rozdzielić czesania włosów i czesania skalpu. Masować mozna palcami, można specjalnym urządzeniem, a Dorota z Włosowelove pisze o szczotkowaniu skalpu i włosów http://wlosowelove.blogspot.com/2015/01/codzienne-szczotkowanie-skory-gowy-i.html
      Na filmiku jest czesanie od skalpu po końcówki, głową w dół, w tym rozprowadzanie naszego sebum po włosach, czyli "najlepszej odżywki do włosów", wiec to nie jest do końca fałsz. Ale fakt, jeżdżenie szczotką po włosach na długosci bez sensu moze je niszczyc, tak jak kaptur, poduszka i wszystko inne.
      Co do reszty się zgadzam i tez uwielbiam Roszpunkę ; )

      Usuń
    3. Oki ale jakoś dla mnie ,,jeżdżenie,, szczotką po skalpie to swojego rodzaju masaż, po prostu zaczynamy od skalpu jadąc w dół po włosach :)
      Dzwoniłam również do swojej (i synka) fryzjerki i pytałam się to takie sformułowanie jak to zaczęła się śmiać i powiedziała, że coś takiego w terminologii fryzjerskiej nie istnieje.
      Trochę zgłupiałam teraz, powiem szczerze :) :) :)
      Jednakże FAŁSZEM jest to (jak napisałam w poście) cytuję:
      4) Codzienne szczotkowanie włosów przed snem przyśpiesza ich wzrost !!!!!

      Usuń
    4. No w każdym razie wiemy o co chodzi :) Nie czesać (maltretować!) końcówek przed snem, tylko skalp :)

      Usuń
    5. Dokładnie TAK !!!! hi hi hi i mamy kompromis :) :) :)

      Usuń
  8. o pierwszym ciągle myślałam, że to prawda, ale niestety :) a co do szczotkowania, widziałam to w filmach. Jak te panie muszą się męczyć codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podcinanie włosów zwiększa szybkość ich wzrostu - to chyba słyszę najczęściej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię jeszcze mit, że po olejowaniu są tłuste włosy oraz że skrzypowita jest dobra na wszystko (co tam dieta, odstawienie amoniaku czy prostownicy...). Ach no i jeszcze "Pantene scala rozdwojone końcówki!"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka