Under Twenty - Multtifunkcyjny antybakteryjny krem BB

Witajcie

Dzisiaj kolejna recenzja :) Pod lupę wzięłam krem od Pani Ireny Eris, swoją drogą bardzo miłej i sympatycznej kobiety, którą miałam przyjemność poznać jakieś 8 lat temu :) 

Jak wiecie seria Under Twenty skierowana jest głównie do nastolatek, z racji tego, iż posiada produkty typowo przeciwtrądzikowe, antybakteryjne, matujące i tym podobne.



No ja już nastolatką nie jestem jednak od czasu do czasu kupuję coś z tej serii, głównie żele do mycia twarzy -  Bo fajnie oczyszczają jednak uwaga! Potrafią wysuszyć i to mocno!

Wracając do kremu BB co obiecuje nam producent i czy są to obiecanki cacanki czy wręcz przeciwnie?

Jasny beż.

Krem ten ma za zadanie:

W 70% nawilżyć naszą cerę
     96% wygładzić 
     85% maskować niedoskonałości
     74% wyrównać nasz koloryt skóry
     81% nadać naturalny wygląd

To teraz powiem jak to wygląda u mnie.
Tak więc, z tym nawilżeniem jest trochę kiepsko, (ale nie wysusza). Jest świetny jeśli chodzi o wygładzenie, ponieważ maskuje rozszerzone pory. Niestety ale jego trwałość również zostawia wiele do życzenia.
Ważną kwestią jest to aby po aplikacji tego kremu przypudrować sobie twarz bo inaczej świecenie gwarantowane. 
Niedoskonałości typu zaskórniki itp są zamaskowane w stopniu słabym do średniego w zależności od wielkości zmian.


Koniec końców - krem oddałam siostrzenicy mojego męża (lat 16), ponieważ nie jest to produkt dla mnie. 

P. S. Jak tam minęły Wasze Walentynki? bo moje tak:

Oto co dostałam od mojego pięcioletniego ,,mężczyzny,, :)


Pyszna owocowa herbatka - od siebie dla siebie hi hi hi :)



Pozdrawiam
Iza

7 komentarzy :

  1. Ja pewnie też bym się z nim nie polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostra ma taki krem, ale ja sama nigdy go nie używałam :)

    loveanimalsi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie ten krem.Ale kubek masz świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja koleżanka z pracy używa tego kremu, bo twierdzi,że nie ma po nim żadnych niespodzianek na twarzy. Walentynki spędziłam w pracy do 22:00 (w domu dziecka), ale ok. Od mojego lubego dostałam perfumy CK.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki ładny prezent ;) ja w tym roku walentyki świętowałam zamiast z chłopakiem, to z chorobą, która się już trzyma prawie tydzień :/ za rok odrobimy!:)

    Kiedyś miałam jakieś tam kosmetyki z tej firmy, ale jakoś nie mam chęci do nich wracać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka