Żel na paznokciach po długiej nieobecności....

Witajcie

Może już wspominałam, albo i nie (nie pamiętam) jestem po kursie przedłużania paznokci metodą żelową i akrylową. Fakt kurs robiłam z 10 lat temu i od tego czasu wszystko poszło do przodu, jednak podstawy są takie same :)
Do czego zmierzam? Otóż kiedyś nosiłam na swych pazurkach akryl no i oczywiście żel w zależności od humoru. Gdy zaszłam w ciążę czyli sześć lat temu pozbyłam się z paznokci tych sztuczności.



Jednak coś mnie ostatnio wzięło i postanowiłam położyć sobie żel, bez doklejania tipsów, a tak na naturalną płytkę, wystarczyło kupić żel i do dzieła. Jak pomyślałam tak zrobiłam.....

Po co mi to było? Tak po prostu, kaprys :)




Fakt na paznokciach żelowych utrzymuje się dłużej lakier, są wzmocnione i rosną sobie bez żadnych zadziorków itp.



Jak Wam się podobają moje żele?    :)

Dzisiaj tak krótko, żeby nie marnować tak pięknego słonecznego dnia ....



Pozdrawiam
Iza






8 komentarzy :

  1. Wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Starałam się :)

      Usuń
  2. podoba mi się kształt :) chyba sama się kiedyś przekonam (może na 18-stkę) do żelowych paznokci, bo moje są strasznie łamliwe. udało mi się nad nimi zapanowac, ale niestety tylko na chwilę ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. super paznokcie. sliczny kształt... ja zaczynam wlasnie zabawę z żelami i niestety coś zle robię, bo po tygodniu żel odchodzi mi od paznokcia.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na rozdanie.
    Nagrodą jest VOUCHER o wartości 50 zł :)
    http://inszaworld.blogspot.com/2015/07/parasailing-i-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kształt. Ja mam bardzo łamliwe niestety :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka