Cienie Inglot....

Witajcie

Przyznaję bez bicia miałam kryzys blogowy, owszem odwiedzałam inne strony nawet miałam chęć coś naskrobać jednak gdy siadałam do komputera wszystko pryskało jak bańka mydlana. Wychodzę z założenia, że pisać aby pisać nie ma sensu, ponieważ ma to być przyjemność, a nie obowiązek.

Dzisiaj coś mnie wzięło, bańka nie prysła i mam nadzieję, że nie wyszłam z wprawy :)

Zastanawiałam się jaki kosmetyk w ostatnim czasie mnie zachwycił i wart byłby napisania posta. Szczerze mówiąc znalazło się kilka i postaram się Wam sukcesywnie je prezentować.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka