Color Tattoo - Creme De Rose nr 91

Witajcie

Powiem szczerze, że do tego typu cieni, a mianowicie w formie kremu nie bardzo mnie ciągnęło, pomyślicie dlaczego? a to dlatego, iż nie wiedziałam jak się za nie zabrać. Gdy któregoś pięknego letniego dnia odwiedzałam Rossmanna zobaczyłam fajną promocję pomyślałam ,,raz kozie śmierć,, i zostałam posiadaczką Maybelline Color Tattoo 24 hr w kolorze o wdzięcznej nazwie Creme de Rose.


 Color Tattoo - Creme De Rose nr 91




Zacznę od aplikacji otóż próbowałam nakładać cień pędzelkiem co dawało bardzo przyzwoity efekt jednak najlepiej i najwygodniej jest mi go rozcierać na powiece palcem :) co do łączenia się z innymi cieniami to np ze Sleekiem i Inglotem bardzo się polubiły i współpracuje z nimi idealnie.



Trwałość oceniam na bardzo dobrą, ponieważ cień nałożony o 6 rano utrzymuje się do końca dnia bez większego uszczerbku wizualnego :) czyli nie zbiera się w załamaniu powieki, nie ściera się ani nie rozmazuje.


Co do odcienia jaki wybrałam czyli nr 91 Creme de Rose pokusiłabym się o stwierdzenie, iż jest to bardzo uniwersalny kolor, który będzie pasował większości kobiet. Połączenie jasnego różu z beżem idealne będzie do makijażu dziennego.


Podsumowując jestem mega zadowolona, iż zdecydowałam się na zakup i z pewnością mogę go polecić innym, poza tym planuje jeszcze nabyć nr 98 o nazwie Cremy Beige.

Co do ceny to jest różnie ja swój cień kupiłam w lipcu tego roku za 12,99 zł 


Pozdrawiam
Iza

21 komentarzy :

  1. Śliczny kolorek :) Ja swój pierwszy Color Tattoo kupiłam kilka dni temu w odcieniu On and on bronze i używam codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie ten swój też męczę codziennie :)

      Usuń
    2. on and on bronze polecam:)cudowny:)

      Usuń
    3. tez posiadam on and on bronze i jest cudowny:)

      Usuń
    4. Oj kusicie dziewczyny :) sprawdzałam i faktycznie piękny kolor chyba go sobie kupię :)

      Usuń
  2. Ja mam Creme de nude 93. Ale mnie jakość jakoś nie pozwala, na moich oczach nie wytrzymują zbyt długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A spróbuj użyć pod ten cień bazy może będzie lepiej.

      Usuń
  3. Mam 93 i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolor :) Chciałam go kupić na obecnej rossmannowskiej promocji, ale dosłownie WSZYSTKIE egzemplarze przeznaczone do sprzedaży były otwarte i wymacane :( Dramat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie przykre, że nikt nie szanuje tego tylko biorą macają i odkładają jakby testera nie mogli zobaczyć. Fakt w Rossmannie słabo z testerami ale żeby od razu otwierać nowy produkt --- nieładnie.

      Usuń
  5. Też zamierzam kupić Cremy Beige :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładniutki kolor :) Z pewnością wkrótce go kupię :) na promocji w Rossmannie stwierdziłam, że polować na niego nie będę, bo jest taki szął na nie, że zapewne będą przebrane kolory i do tego pootwierane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam go latem i też w super cenie czasami warto chwilę odczekać bo teraz faktycznie jest szał i bałagan.

      Usuń
  7. kolor ladny ale nie kusza mnie az tak te produkty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dzisiaj pisałam o nr 93 ;) ale niestety mnie nie zachwycił tak jak Ciebie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytałam, może spróbuj użyć pod niego bazy i zobacz jak wtedy się spisze. U mnie jest super i aż się zdziwiłam, że nie zbiera się w załamaniu powieki.

      Usuń
  9. Wbijam na swoją najbliższą listę zakupową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co to na allegro są w dobrych cenach :) Właśnie kupiłam sobie kolejny kolor :D

      Usuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka