Betty-Lou oraz Cindy-Lou dwa rozświetlacze The Balm.

Witajcie

Nie da się ukryć, iż uwielbiam kosmetyki firmy The Balm i nadal ubolewam nad tym, nie nie mogę ich kupić w swoim mieście stacjonarnie dlatego też co jakiś czas mój mąż dzielnie odwiedza drogerię za granicą i ze zdjęciem w telefonie podchodzi do półki i kupuje co trzeba, a żona w siódmym niebie ot tak niewiele do szczęścia mi potrzeba hi hi hi



Dziś chcę zaprezentować dwa produkty do rozświetlania Betty-Lou Manizer, który mam już od jakiegoś czasu, oraz Cindy-Lou najnowszy nabytek.

Betty-Lou Manizer to wersja w kolorze złotym idealnie sprawdza się latem gdy jesteśmy już trochę opalone co za tym idzie pięknie nam tę opaleniznę podkreśla. 


Natomiast Cindy-Lou jest w odcieniu różowym i w chwili obecnej jest przeze mnie najczęściej używany. Po aplikacji na policzki efekt jest bardzo subtelny, nasza twarz wygląda świeżo i zdrowo :)


Obydwa produkty mają niesamowitą pigmentację są bardzo mocno zmielone i aksamitne. Nie zapychają i nie uczulają. Po prostu je uwielbiam. Zdarza się również, iż używam ich jako cieni do powiek gdzie sprawdzają się równie dobrze.


Produkty są świetne i nie mam im nic do zarzucenia. Planuję jeszcze kupić sobie jakiś róż do policzków z tej firmy ale jak na razie ciężko jest mi się zdecydować jaki wybrać.



Życzę miłego dnia...
Pozdrawiam
Iza 

10 komentarzy :

  1. kochanego masz męża :)) ja mam mary lou i doskonale rozumiem co piszesz mowiac ze sa bardzo dobrze zmielone :) bardzo przyjemne pod palcami!:) piekne kolorki :) fajnie ze jestes zadowolona ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Właśnie dzięki temu, że są tak dobrze zmielone nie dają tandetnego efektu :)

      Usuń
  2. Ja na nie ciągle poluję i jakość nigdy mi do nich nie po drodze :) Muszę się w końcu zmobilizować i je zakupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest :) najlepiej na spokojnie.

      Usuń
  3. pięknie wyglądają, marzy mi się Cindy i Marry lou :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o Marry ale bardziej odpowiadała mi Cindy :)

      Usuń
  4. Nigdy ich nie miałam i raczej mieć nie będę, ale wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę w końcu wypróbować :) Zapraszam do zaglądania i obserwowania: http://rebellious-anne.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentowanie postów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka